***

***

czwartek, 1 października 2015

Jest dobrze

Przeziębienia się już pozbyłam,w lesie na grzybach byłam.Czyli nie jest źle.To znaczy,że jest dobrze.





Przeczytałam dzisiaj,że minister edukacji narodowej Joanna Kluzik-Rostkowska powiedziała w Kontrwywiadzie RMF FM -Wynegocjowałam wczoraj z ministrem zdrowia powrót drożdżówek do sklepików szkolnych. Będę negocjować również kawę.Trzeba trochę poczekać może wrócą chipsy i inne rzeczy niedozwolone.

22 komentarze:

  1. Twoje zbiory na tych fotkach? ;)
    Nie widzę sensu w tych zakazach sklepikowych. Wszystko zależy od organizmu. A może Pani minister nauczy przyszłych maturzystów do czego służy taki przedmiot jak termos? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje :) Zakazy nic nie dają.Przecież zakazany owoc smakuje najbardziej.

      Usuń
  2. u mnie tez w tym roku grzyby obrodzily
    pozdrawiam cieplo ulka

    OdpowiedzUsuń
  3. Byle alkoholu i używek nie negocjowała, to będzie ok.:)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale takie negocjacje to ośmieszają to całe zarządzenie o zakazie sprzedaży żywności zwanej niezdrową.

      Usuń
  4. Piękne okazy grzybów i zapewne smaczne.
    Szkolne sklepiki to temat zastępczy ,trzeba ludzi czymś zając ,aby za bardzo nie rozprawiali o polityce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Październik miesiącem wyborów-będzie tylko o polityce

      Usuń
  5. W "mojej" puszczy pustki :( mowa o grzybach, a to przecież co roku zagłębie grzybowe. Nieźle trzeba się nachodzić za prawdziwkami, bo innych praktycznie nie uświadczysz. Ale i tak chodzę, bo uwielbiam spacery po lesie.
    Masz rację, zakazany owoc lepiej smakuje :) To była błazenada z tymi obostrzeniami w przyszkolnych sklepikach. Bardziej sensownym byłaby edukacja o zdrowym odżywianiu. Młodzi wbrew pozorom są pojętni.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo co z tego,że w szkolnych sklepikach zabroniono-jeżeli wkoło sklepy kuszą bogatym asortymentem "owocu zakazanego"

      Usuń
  6. Zakaz slodyczy jest taki, ze dzieci w naszej szkole kupija slodycze w sklepie przy szkole kiedy ida lub wracaja ze szkoly. Czasem nawet wymykaja sie na przerwach.
    Ja tam slodyczy nie chwale, ok, rozumiem idee ale takze zniknelo z jadlospisu wiele dan jak slodkie pierogi, slawny makaron z twarogiem i cukrem a takze herbate dzieci pija gorzka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jabłuszka wylądowały w sklepikach, bo jest embargo rosyjskie i jakoś zadowolić trzeba rolnika. Natomiast co jest zdrowe zależy tylko od organizmu.
      Dzieci muszą być traktowane jak za PRL wiezień (gorzka herbata). Potem politycy się dziwią, że rozumny człowiek woli do więzienia niż do szkoły.

      Usuń
  7. Coś chyba u siebie przebąkiwałem o tych sytuacjach w szkołach, że się nie utrzyma to czy coś w tym guście. Jak dla mnie (powtarzam się, wybacz) od początku było to źle rozegrane ,,taktycznie". I w ten sposób ekipa rządząca wbiła sobie kolejny gwóźdź do trumny (przynajmniej w moich oczach).

    Na grzybach się nie znam zupełnie. A jeść najbardziej lubię pieczarki. Te leśne spowodowały u mnie kiedyś tygodniowe zatrucie. Ale świetnie się prezentują. Napisz czy w smaku tak samo dobre. :)

    Masz w zupełności rację. Zaczyna się od kilku drzew, a potem wycina się las, potem więcej lasu. Za sto lat będziemy żyć na pustyni prawdziwej.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja odnośnie Twojej notki zostawinej do mnie na blogu Asmodeusz .
    Religioznawstwo to gałaż filozofii i jej uczą na studiach filozoficznych.
    Na lekcjach religii w polskich szkołach nie ma czasu na poznawanie religii świata ,gdyz wtedy zabrakłoby godzin na podstwawoe przedmioty typu polski ,matematyka.Polska jest w większości krajem katolickim i zupełnie wystarczy nauka religii katolickiej.Inne wyznania maja ,przynajmniej w Krakowie swoje świątynie ,synagogi ,kościół

    prawosławny ,kościół augsburski.Nie ma meczetu /chyba/
    Nauka religii nie jest przymusowa ,ale bardzo wielu uczniów ja wybiera.I chodzi i nie ucieka i dyskutuje.Dom nie zawsze jest w stanie odpowiedzieć na wszystkie pytania.Mądrzy katecheci zarówno duchowni jak i świeccy się starają.Napisałam MĄDRZY.To jest bardzo ważne słowo w tym kontekście.
    Nauka religii w szkołach przynosi więcej pożytku niż szkody ,dlatego jestem za.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W szkołach publicznych nie powinno wyróżniać się tylko jednej religii.Co złego było w nauczaniu w salkach katechetycznych??

      Usuń
    2. A co ma piernik do wiatraka.W szkole ucza religii katolickiej w salkach też.Jesteśmy w Polsce to czego mamy uczyć polskie dzieci ,prawosławia?
      Salki to zawsze było jakies ukrycie się ,zajęcia po godzinach.Nie ma nic złego w nauczaniu religii w szkołach państwowych i prywatnych.Katolickiej!

      Usuń
  9. no kochana napisz jak ty widzisz wiele twarzy miłości:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja widzę?-ciemność widzę ;) Muszę się chwilkę zastanowić

      Usuń
    2. :)))) Aż mi Cię żal Pani Baggins. Chętnie poczytam, co napiszesz po zastanowieniu :)

      Usuń
  10. Cóż to poprzednie było znacznie lepsze według mnie. Poza tym wydaje mi się, że logo to powinny mieć instytucje tworzące coś dobrego, firmy itp. Sejm i logo, jak dla mnie się to wyklucza. Do tego ta cena z Kosmosu. Ale nic to, napiszę, że mój kraj jest taaaaki piękny znów.

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń