***

***

niedziela, 3 kwietnia 2016

Protesty

Dzieje się dzisiaj

KOD protestuje w sprawie Trybunału
Kobiety (i mężczyźni też) protestują w sprawie planowanego całkowitego zakazu aborcji.
Tylko protestami oraz głośnymi,systematycznymi głosami  sprzeciwu zwykłych obywateli mamy szansę zatrzymać "dobrą zmianę" którą szykuje nam partia rządząca  i Episkopat.

Gdy widzisz arogancję i butę .Gdy brak szans na rzeczową i spokojna dyskusję zostaje nam jedno

Pora umierać-Danuta Szaflarska

6 komentarzy:

  1. Dziś zakaz aborcji, jutro przymus chodzenia do kościoła. Dziś walka z antykoncepcją i alkoholem (z tym ostatnim wprawdzie tylko na niby), jutro zakaz wegetarianizmu i jazdy na rowerze. Ciekawe, co dalej?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. PiS boi się wyborców, dlatego wprowadził m.in. program Rodzina 500 plus.
    Myślę, że rząd nie odważy się wprowadzić całkowitego zakazu aborcji. Bo będą ogromne protesty. Już są. I dobrze.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przy ogólnym moim poparciu dla działań w/w zadam może kontrowersyjne pytanie. Ciekawy jestem bowiem ile procent z osób, które protestują w ramach KOD (szczególnie, bo jak na razie są bardzo aktywni) było u urny wyborczej w ostatnich wyborach? Bo według mnie tylko osoby głosujące mają prawo wypowiadać się o obecnie rządzących, pozostali co zostali w domach, twierdząc, że ich głos nic nie zmieni powinni teraz milczeć.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sorry Mozaiko, ale uważam, że nie rozumujesz prawidłowo... to prawda, że nie głosujący w pewnym sensie poparli obecny syf, ale dajmy szansę tym, którzy zmądrzeli... może poniewczasie, ale czy to teraz ma znaczenie?...

      Usuń
    2. Chodzi mi o to, że właściwie w każdych wyborach do parlamentu frekwencja była w okolicy 50%, a nawet mniej. A to według mnie w końcu musiało doprowadzić do powtórki sytuacji z 2005 roku. Gdyby frekwencja była na poziomie nawet 60-70% prawdopodobnie rozkład mandatów byłby nieco inny niż obecnie. Poza tym nie wydaje mi się, by marsze KOD-u wpłynęły na świadomość rządzących, przecież niemal każdy z marszy, które się odbyły zostały umniejszone pod każdym względem przez władzę (zwłaszcza co do ilości uczestników). I dlatego uważam, że jeśli już ktoś chce protestować powinien sobie w duchu zadać pytanie, czy zostając w domu nie poparł obecnej sytuacji. Bo jedynie realizując nasze prawo do wybierania posłów i senatorów jesteśmy w stanie realnie wpływać na to, w jakim kierunku będą rozwijać się sytuacje w naszym kraju.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Każdy ma swoje sumienie.Tej wersji się trzymam. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń