***

***

piątek, 11 listopada 2016

Marsz za marszem


W Warszawie dzisiaj same marsze plu demonstracje
- 10.00 - 13.00 demonstracja "Otoczenie Sejmu Różańcem Świętym"
- 11.30 - 16.00 marsz "KOD Niepodległości", organizowany przez Komitet Obrony Demokracji
- 14:00 - 17:00 Marsz Niepodległości - "Polska Bastionem Europy", organizowany m.in. przez ONR
- 14.00 ? 19.00 marsz "Przeciwko nacjonalizmowi w Polsce"
- 15.00 - 19.00 marsz drugi protest przeciwko nacjonalizmowi
Między 11.00 a 14.00 będzie trwał także XXVIII "Bieg Niepodległości".

Oprócz tego nastąpiło otwarcie Świątyni Opatrzności Bożej,która wyciskarką cytryn jest zwana.


Warszawiakom wypada chyba tylko współczuć.



Ziemski padół opuścił Leonard Cohen

16 komentarzy:

  1. Maszerują chłopcy maszerują,
    Tyle godzin, nóg nie czują...

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, też tak uważam, że Warszawiakom należy współczuć. A czemu to wszyscy Polacy nie kroczą w jednym marszu niepodległości?
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo żeśmy się podzielili.Przepaść między nami można porównać do Wielkiego Kanionu

      Usuń
  3. Raczek idealnie w punkt. Chyba też obejdę święto...

    OdpowiedzUsuń
  4. ja czekam na jeszcze większe świątynie...co tam...;)))
    a Cohena szkoda, chociaż zostawił po sobie piękne utwory...

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawe czy doczekamy się jednego wspólnego marszu.....moja nadzieja bliska zeru...

    OdpowiedzUsuń
  6. Prezydent Duda zapowiedział, że na setną rocznicę będziemy wszyscy już tylko w jednym marszu. To dobry prognostyk, tylko się zastanawiam czy to nie będzie pod patronatem (czytaj: karabinami) OTK tworzonymi przez Macierewicza ;)
    Smutno mi z powodu Cohena. Dla mnie był bożyszczem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Już dawno postulowałam by w odległości kilkudziesięciu kilometrów od W-wy wybudować
    z dykty drugą Warszawę- służyłaby do różnych marszów protestacyjnych, a zwłaszcza dla tych uczestników którzy specjalizują się w dewastacji ulic i mienia.
    Z tego wszystkiego siedzę w domu, słucham piosenek Cohena i dłubię w koralikach;)
    A w ramach odpoczynku dla oczu podglądam moich ptasich stołowników.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak to w życiu, zdarzenia różnego kalibru i mieszkańcom stolicy współczucie sie należy...
    Zastanawiam się jak wyglądało otoczenie sejmu różańcem, bo nie pokazywali...
    Pozdrawiam świątecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z mnogości tych wydarzeń nie mogłem wybrać nic dla siebie, więc zostałem w domu i nie żałuję. :) Nie no, to żart i tak bym pewnie nie miał ochoty na nic z tych ,,obchodów".

    Też kojarzy mi się z wyciskarką do cytryn ten kościół.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie najważniejsza Suzannah: https://www.youtube.com/watch?v=ZX0CfFdk-jw

    OdpowiedzUsuń
  11. Przykra wiadomość, śmierć artysty niebanalnego. Dla mnie był i jest wielki.
    Bywa, że zazdroszczę życia w Stolicy, jestem z prowincji, ale dzisiaj, nie.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. mnie denerwują lubelskie korki. gdybym musiała funkcjonować w warszawskich - wybuchłabym. i tyle by po mnie było.

    wczoraj miałam tą "przyjemność", że oglądałam u mamy tvp.... widziałam koncert w świątyni. oraz ogrom i przepych tej świątyni. 9przypomniał mi się też Licheń)
    ... kto to powiedział, że błogosławieni ubodzy??

    OdpowiedzUsuń
  13. dodatkowo jeszcze drogowe ekipy remontowe pozamykały niektóre odcinki jezdni w celu wykonania drobnych łatanin nawierzchni...
    no, i na dokładkę nekrolog od samego rana... podwójny: Leonard Cohen i Jerzy Cnota... chyba im się nie nudziło po drodze, gdy płynęli razem łodzią Charona, bo osoby zaiste nietuzinkowe...
    pozdrawiać jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten świat byłby o niebo lepszy, gdyby każdy zajął się swoimi sprawami, żeby dobrym rodzicem być, dobrym pracownikiem być i dobrym szefem też. A ci maszerują i maszerują....

    OdpowiedzUsuń