***

***

czwartek, 26 stycznia 2017

Wyjazd

Musiałam chwilowo opuścić kraj nasz ukochany,żeby w Sztokholmie jedną rodzinno-krajoznawczą kwestię załatwić.Trzeba przyznać,że nawet przyjemnie było odpocząć od wszelkich spraw dnia codziennego i politycznego rzeczywistości naszej powszedniej.
Tylko z językami obcymi jestem na bakier .Za każdym razem dziwnie się  czuję,gdy słyszę rozmowę a niestety nie rozumiem sensu słów.








2 komentarze:

  1. Dobrze, że można sobie pooglądać, chociaż. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trochę samo...lotem, trochę po wodzie... Zaliczyłaś tez nocne zwiedzanie. Super!
    Super... łosie- ktosie ;)

    OdpowiedzUsuń