***

***

Stephen King

Długa jest dro­ga do ra­ju skar­bie, więc nie przej­muj się drobiazgami.

sobota, 12 sierpnia 2017

Bój ostateczny

Wczoraj w nocy nagle i niespodziewanie zaczął wiać wiatr okrutny,zagrzmiało,błyski pioruna rozświetliły ciemne niebo.Był taki moment w którym pomyślałam,że  Wielcy Przedwieczni zaczęli toczyć ze sobą jakiś bój ostateczny.
Całe szczęście żadnych szkód moje otoczenie nie doznało,ale to co się w kraju dzieje przeraża.
___

 "Hello Dolly"-Louis Armstrong & Barbra Streisand

10 komentarzy:

  1. Ja, jak się przeraziłem po raz pierwszy około 2009 roku, tak teraz już się tak nie przerażam. No jeszcze 2014 był dość szokujący...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby tylko na przerażeniu się kończyło,ale te zniszczenia

      Usuń
    2. Kurde nie ten wątek... :)

      Pamiętam jeszcze powódź w 1997. Też było przerażająco, pracowałem wtedy na parkingu. Okoliczna rzeka, która przypominała rów, zalała całą okolicę. Wody przewalały się wzdłuż Żyrardwoskiej tak, że tylko od strony trasy był suchy ląd... To było coś niesamowitego.

      Usuń
    3. Jeszcze była zima stulecia-też straszna

      Usuń
  2. Kilkanaście lat wstecz, podobna zawierucha połamała mi starą wierzbę na podwórku (prawdę mówiąc wybawiła mnie z kłopotu) i zwaliła pół dachu na budynku gospodarczym. Paradoksalnie nawet mnie to nie przeraziło, uświadomiło tylko, że z naturą nie ma żartów.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowiek wobec Natury malutki i bezbronny jest

      Usuń
  3. Coraz groźniejsze te burze bywają. Kiedyś tylko Amerykanie takie mieli. Teraz zaczynamy im dorównywać, ale nie jest to powód do radości. Straszne i tragiczne rzeczy się dzieją...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko to chyba prze zmianę klimatu.Nawet cztery pory roku są nam zabrane

      Usuń
  4. od wielu lat zauważam, że te wszystkie hardcore'owe nawałnice omijają Wawę... to znaczy są jakieś burze i deszcze, nawet mocne, jakaś tam gałąź się zwali, ale ukształtowanie terenu jest takie, że nie ma takich horrorów z zerwanymi dachami, autami przywalonymi przez drzewa, o denatach już nie wspomnę...
    p,jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Pomorzu też kiedyś względny spokój był.Do czasu

      Usuń