***

***

środa, 14 lutego 2018

Losy nieopowiedziane

Rademenes na swoim blogu zamieścił wstrząsający wiersz "Pieśń o..."
Tak Żyd nie miał litości dla Żyda.Tak się dzieje zawsze,jeżeli społeczeństwo dzieli się na pilnujących i pilnowanych.W tych pierwszych prawdopodobieństwo uwidocznienie się zła są bardzo duże.Tak się dzieje bo są ludzie z pełnią człowieczeństwa,są też tacy,którzy je zatracili.

Czytam teraz książkę Rafaela Rajznera* "Losy nieopowiedziane"-świadka zagłady żydów białostockich.

Rajzner opisuje wszystko
-Polaka ,który narażając własne życie otwiera drzwi Wielkiej Synagogi umożliwiając ucieczkę kilkunastu Żydom nim ogień pochłonął wszystkich innych w niej zamkniętych
-żydowska wychowawczynię chroniącą dzieci sierocińca po donosie polskiego stróża
-żydowskich zdrajców,którzy dla zysku zatracali wszystko (w końcu i tak ginęli zamordowani przez Niemców,albo dosięgała ich kara rodaków)
Ale też wyraźnie pisze o Polakach,którzy na prowincjach
"W Tykocinie Polacy zmusili Żydów do wyjścia z miasta na otwarte pole i tam rozstrzelali ich przy  użyciu karabinów zrabowanych Sowietom.W Trzciannem Polacy zapędzili wszystkich Żydów do dołów w ziemi i tam ich zastrzelili"

Żydzi zamknięci w gettach zostali przez Niemców podzieleni co często doprowadzało do czegoś w stylu słynnego eksperymentu więziennego.
Jak zwykle w takich okolicznościach jak szczury z kanału wyłoniły się zwykle kanalie.

A Polacy?
Pomagającym,ratującym -chwała.
Biernych -staram się zrozumieć.
Ale dla tych,którzy z powodu antysemityzmu i w celu przejęcia mienia pożydowskiego mordowali-nie ma wybaczenia!!

*Rajzner był członkiem legendarnego "komanda fałszerzy",zajmującego się produkcją podrobionych dokumentów i pieniędzy dla III Rzezy.
___
Kiedy kwiaty przyszłą wiosną 
 Tam na wzgórzu znów porosną,
Tam po wzgórzu zmierzchnią dobą
Ja nie wrócę błądzić z Tobą.
Kiedy księżyc nocą ciemną
Błyśnie srebrem na wód grobie,
Będziesz wołać nadaremno,
Nie odpowiem ja już Tobie!
Więc nie wołaj po imieniu
Tej, co z Tobą nigdy razem
Już nie będzie — lecz w milczeniu
Pójdź do grobu — siądź nad głazem!
Zygmunt Krasiński

10 komentarzy:

  1. Biernych nietrudno tak zrozumieć, w świecie w którym śmierć zaczyna być normą. Z drugiej strony - czyż można mówić o prawdziwej, nieuzasadnionej bierności, gdy na szali jest inne, w tym nasze życie?
    Dziś kieruje nami empatia, jak bohaterami książki Kazimierza Racławskiego, którego koledzy jako młodzi chłopcy wpadli na pomysł, że każda polska rodzina powinna ukryć jednego polskiego Żyda. Nie było to niestety możliwe.
    Kieruje nami brak zrozumienia, moralny i psychiczny opór dla tego co się wydarzyło. Tylko oceniamy wydarzenia z innego pułapu - osoby której nie jest zimno, nie jest głodna, nie grozi jej śmierć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są różnego rodzaju bierności.

      Masz rację ,przeważnie każdy człowiek wybierze własne życie,co jest dla mnie zrozumiałe.

      Usuń
  2. Uważam że nie powinniśmy nikogo oceniać bo nie byliśmy w takiej sutuacji.
    Na szczęście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oceniam.
      Jeżeli chodzi o "nie ma wybaczenie" odnosi die to do tego,że ja uważam,że pełnię wybaczenia uzyskuje sprawca z rąk ofiary.Jeżeli nie ma takiej możliwości- wybaczenie(pełne) jest niemożliwe

      Usuń
  3. Kiedyś pokazano eksperyment ze studentami w rolach głównych, część była katami, reszta ofiarami, rodzaj więzienia.
    Eksperyment musiano przerwać, gdyż osoby grające katów tak przejęły się swoją rolą, że dojść mogło do tragedii...
    Już Nałkowska napisała, że "rzeczywistość jest do zniesienia, gdyż jest nie do końca wiadoma "

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to nieraz bywa,że wraz z władzą nad innymi tracimy własne człowieczeństwo

      Usuń
  4. Moim zdaniem pewnych postaw z czasów wojny (w sumie każdej, nie tylko pierwszej czy drugiej światowej) nigdy nie zrozumiemy żyjąc we względnym pokoju, do tego ,,oddaleni" o ileś tam lat od tamtych wydarzeń. Wtedy to był jakby inny, odrębny świat, ze swoimi specyficznymi zasadami moralnymi. Część ludzi nadal nimi była, a część, no cóż, wiadomo jakie wydarzenia miały wtedy miejsce choćby w obozach zagłady.

    Jakoś przerobiłem tę książkę. Choć łatwo nie było. Ale jak mus to mus.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas wojen zawsze jest czasem bezprawia

      Usuń
  5. Nikt z nas, nie wie do końca czy nasi przodkowie nie byli zamieszani w coś złego, bo i skąd? Dobrem uczynionym każdy się chwali, złem mało kto. Pamiętam kiedy moja babcia otrzymywała paczki z USA. Na pytanie od kogo... dostałam odpowiedź: 'To w dowód wdzięczności, od rodziny żydowskiej, którą nasza rodzina ukryła przed Niemcami'. Nigdy tym się moja babcia nie chwaliła, mówiła, że tak było trzeba. Te paczki to były słodycze, sukienki, ot takie podstawowe rzeczy, ale jakże cenne w powojennych czasach. No i ta pamięć...ona była cenna.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Największa wartość mają te czyny którymi nie chcemy się chwalić

      Usuń