***

***

środa, 9 maja 2018

Kropelki

 Dostałam się odpłatnie przed oblicze pani okulistki.Była bardzo miła.W oczy zajrzała,krople wpuściła,na różnistych maszynach oczy badała.
Oprócz faktu niezaprzeczalnego,żem lekka ślepota nie była jednak w stanie powiedzieć skąd ból oczu się wziął.
Po długim namyśle orzekła,że to prawdopodobnie jakieś uczulenie,przepisała kropelki i poradziła,żeby oczu nie przemęczać.
Więc niestety na razie oprócz sporadycznych wpisów nie będę jeszcze zaglądała i komentowała Waszych blogów.
Przepraszam!!
___

Głowacica 


4 komentarze:

  1. Oby kropelki pomogły!
    Ależ ta ryba świństwa z dna wybiera...

    OdpowiedzUsuń
  2. To oszczędzaj oczy, bo nie ma zapasowych...

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasem myślę, że natura wie co robi przytępiając nam wzrok. Patrząc w lustro nie widzimy zmarszczek:-)

    OdpowiedzUsuń